Najważniejsze wymiary w Twoim domu – Łazienka

To już czwarta część serii towarzyszącej poradnikowi “Najważniejsze wymiary w Twoim domu”. Dziś będzie o łazienkach. Uzbrój się w kartkę i ołówek, bo znowu zarzucę Cię liczbami. Ale spokojnie – postaram się wszystko wytłumaczyć. Łopatologicznie.

INNE POSTY Z SERII NAJWAŻNIEJSZE WYMIARY:


Sanitariaty
Jesteś team wanna, czy team prysznic? A może team prysznic w wannie? Zacznij od zdefiniowania własnych potrzeb i przemyślenia, jakie sanitariaty chcesz mieć w swojej łazience. Trochę Cię zmartwię – często jest tak, że istniejąca instalacja wodociągowa i kanalizacyjna ogranicza możliwości przeróbek. Oczywiście, można przesunąć umywalkę o kilka centymetrów, ale przeniesienie miski sedesowej na drugą ścianę rzadko kiedy będzie możliwe. Ot, taka uroda mieszkania w bloku – pionów kanalizacyjnych nie da się zmieniać wedle uznania. Zmiany w kanalizacji wiążą się z wypracowywaniem odpowiednich spadków (zakładam, że wiesz co się dzieje, kiedy takie wymagania nie zostaną spełnione… Gówniana sprawa). Ale nie piszę tego przecież po to, żeby Cię straszyć – najlepiej każdą decyzję skonsultować z deweloperem lub instalatorem i upewnić się, że to co narysowałaś na kartce ma szansę powstać w realu.
Planując łazienkę musisz bazować na swoich doświadczeniach. Częściej korzystasz z wanny, czy z prysznica? A może w Twojej łazience jest miejsce na obie rzeczy? Zastanów się, czy na pewno potrzebujesz narożnej wanny – jeśli Twoje kąpiele ograniczają się do 10 minut, to może wystarczy Ci zwykła wanna, a zaoszczędzone miejsce lepiej przeznaczyć na bidet? Ostatnio popularne stało się też montowanie dwóch umywalek – wszystko fajnie, ale czy naprawdę będziecie korzystać z łazienki w parze? Żeby nie było – ja nie neguję! Chcę tylko zwrócić Twoją uwagę na to, że podążanie za modą i projektowanie rozwiązań, z których nie będziesz korzystać jest po prostu głupie. Szkoda miejsca. No i oczywiście kasy.
Na rynku aktualnie dostępne są tysiące modeli elementów wyposażenia łazienek. Masz kilkanaście rodzai umywalek, wanny wolnostojące, do zabudowy, narożne, lewitujące… Masa tego jest. W tym gąszczu naprawdę ciężko wybrać coś, co będzie dla Ciebie odpowiednie. I ja sobie z tego doskonale zdaję sprawę – dlatego przygotowałam tabelę, w której zawarłam wymiary wygodnych dla przeciętnego człowieka sanitariatów. To taki drogowskaz – warto od niego zacząć, a potem, w miarę swoich potrzeb i dostępnej powierzchni zwiększać lub zmniejszać te wymiary.
W moim poradniku znajdziesz minimalne i maksymalne wymiary wszystkich najważniejszych elementów wyposażenia łazienki – przejrzałam tysiące modeli toalet, wanien i umywalek – wszystko po to, żebyś nie musiała się martwić, czy uda Ci się znaleźć mikroskopijny prysznic, który zmieści się w Twojej malutkiej łazience, albo odpowiednio długą wannę, w której będziesz mogła zanurzyć się aż po nos.
Jeśli jeszcze nie masz swojego poradnika, możesz go zdobyć, zapisując się na newsletter w okienku poniżej.

Zanim jednak zaczniesz wybierać wymarzone (no dobra, przesadziłam, nie sądzę że ktokolwiek marzy o konkretnym modelu kibla) sanitariaty, zwróć uwagę na to, że każdy z nich potrzebuje konkretną ilość miejsca – zarówno po bokach jak i przed nim. I tak na przykład – umywalki, toalety i bidety powinny być odsunięte od ściany co najmniej o 20cm. Taką samą odległość powinnaś zachować pomiędzy tymi elementami. To bardzo ważne – niejednokrotnie widziałam toalety zaprojektowane tak, że trzeba było trzymać łokcie przy sobie. Korzystanie z takiej łazienki jest cholernie niekomfortowe – nie chcę się tu rozwijać nad procesami fizjologicznymi, ale wiesz – trochę miejsca do manewrów jest jednak wskazane.
Ważne jest też, żeby zachować odpowiednią ilość wolnego miejsca przed sanitariatem. WC i bidet potrzebują około 90cm x 80cm przed sobą, żeby wygodnie z nich korzystać. Umywalka – prostokąt o szerokości 50cm i długości 70cm. Do wyjścia z wanny potrzebujemy około 70cm, a z prysznica – mniej więcej metr. Oczywiście te wyimaginowane prostokąty zawsze będą na siebie nachodzić, jednak projektując (czy w programie, czy na kartce) łazienkę, warto je sobie wrysować, żeby sprawdzić, czy nie ma żadnych konfliktów.

Na koniec tej części jeszcze kilka rad – przede wszystkim staraj się grupować wszystkie zabudowy ścienne.  Nie rób zabudowy na różnych wysokościach i o różnych szerokościach – zawsze próbuj je ujednolicić. O co dokładnie mi chodzi? Weźmy na przykład podwieszane WC ze spłuczką “w ścianie”. Wiadomo, że taki stelaż musi zostać zabudowany. Ale kiepsko wygląda to solo. Możesz zabudowę pociągnąć do narożnika i zrobić w niej wpuszczane półki za wanną. Możesz stworzyć półkę na kosmetyki nad umywalką. Pomysłów jest mnóstwo – rozejrzyj się po Homebooku lub Pintereście. Postaraj się, żeby zabudowy były przemyślane i wyglądały schludnie – to potrafi ogromnie wpłynąć na odbiór wnętrza.
Pomyśl o takich oczywistościach jak kosz na brudną bieliznę, miejsce na suszenie mokrych ręczników, na zapas papieru toaletowego i proszku do prania. To wydają się być całkiem błahe rzeczy, ale nieprzemyślane teraz, boleśnie przypomną o sobie później.
Nie zapominaj też o miejscu na przechowywanie! Szafka pod umywalką, zabudowa pralki, płytka szafa we wnęce – te miejsca bardzo szybko zapełnią się kosmetykami i detergentami. Nie planuj samych otwartych półek – pewnych rzeczy nie będziesz chciała eksponować. Mam rację?

Płytki
Najtrudniejsza część już za Tobą! Teraz pozostało już tylko wybrać płytki. Tylko.
Ogromna ilość serii dostępnych w sklepach powoduje, że zachowujemy się totalne osły. Bardzo ciężko jest się zdecydować, gdy co chwilę znajdujesz jeszcze fajniejsze modele. Cóż, nie jestem Ci w stanie pomóc. Mogę jedynie podpowiedzieć, że wiele płytek występuje w standardowych, powtarzalnych wymiarach. Dzięki temu możesz łączyć różne kolekcje, do czego gorąco Cię namawiam. Spróbuj spojrzeć na każdą płytkę z serii z osobna, przemyśleć, z czym będzie dobrze się komponować. Efekty mogą Cię zaskoczyć!

Na koniec jeszcze mała techniczna uwaga – nie próbuj na siłę zmniejszać fugi. Jeśli fachowiec mówi, ze ma być 5mm, to niech tak będzie. Zasada jest prosta – im większy format płytek, tym szersza przerwa między nimi. Fugi spełniają bardzo ważne zadanie – przenoszą naprężenia z płytek, dzięki czemu te nie pękają. Jeśli dylatacja między nimi będzie za mała, konsekwencje mogą być przykre i kosztowne. A tak naprawdę w całej aranżacji te kilka dodatkowych milimetrów zupełnie się zgubi 🙂
Zdradzę Ci sekret – według mnie, łazienki są najtrudniejszymi pomieszczeniami do zaprojektowania. Na szczęście za pomocą tego wpisu i treści z poradnika, jesteś w stanie samodzielnie ją zaplanować. Czasem przyda się wsparcie hydraulika, czasem sprzedawcy w sklepie, ale generalnie nie widzę powodu, żeby miało Ci się nie udać. Trzymam kciuki! 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu